Przejdź do treści
SoftSelect
PoradnikMałe firmyObsługa klientaZakup oprogramowania

Helpdesk czy wspólna skrzynka? Kiedy warto się przesiąść

Wspólna skrzynka nie jest złym narzędziem. Ma jeden konkretny punkt awarii — i lepiej wiedzieć, w którym tygodniu go przekraczacie, niż dowiedzieć się tego od klienta.

Autor: SoftSelect Editorial4 min czytania

Wspólna skrzynka to nie jest zły sposób prowadzenia obsługi klienta. Ustawia się ją w kwadrans, wszyscy już umieją z niej korzystać, a przy małym ruchu jest naprawdę lepsza od systemu ticketowego, bo nic w rozmowie nie jest wtedy narzucone przez narzędzie.

Ma jeden punkt awarii i jest on bardzo konkretny: wspólna skrzynka nie zna pojęcia właściciela ani statusu. Wszystko, co się psuje, wynika z tego jednego braku — i wszystko, co sprzedaje wam helpdesk, jest na to odpowiedzią.

Pięć momentów, w których warto się przesiąść

Przesiadajcie się, kiedy jedno z tych zdań staje się prawdziwe, a nie wcześniej:

  1. Odpowiadają więcej niż mniej więcej trzy osoby. Poniżej tego progu wystarczy słowo rzucone przez biurko. Powyżej — dwie osoby odpisują na tę samą wiadomość w tej samej godzinie.
  2. Obiecaliście czas odpowiedzi. Kiedy jakaś liczba trafia do umowy albo na stronę, potrzebujecie licznika, a nie pamięci konkretnego człowieka.
  3. Chcecie wiedzieć, o co ludzie pytają, a nie tylko im odpowiadać. To liczba zgłoszeń w podziale na tematy mówi, który artykuł pomocy napisać, a skrzynka nie umie liczyć.
  4. Ktoś musi przejąć obsługę na czas urlopu. Ciągłość wymaga statusu: co jest otwarte, co czeka na klienta, co komu obiecano.
  5. Potrzebujecie śladu. Reklamacje konsumenckie, spór, kontrola — wszędzie tam trzeba umieć odpowiedzieć, co i kiedy klientowi napisaliście.

Reklamacje mają terminy, a terminy mają liczniki

W sprzedaży konsumenckiej na reklamację trzeba odpowiedzieć w ustawowym terminie, a jego przekroczenie bywa traktowane jak uznanie żądania klienta. Sprawdźcie, który reżim dotyczy tego, co sprzedajecie — inaczej wygląda to przy towarach, inaczej przy usługach i treściach cyfrowych. Cokolwiek to jest, licznik w systemie jest tańszy niż przypomnienie w kalendarzu i o wiele tańszy niż przegapiony termin. Aktualne zasady opisuje UOKiK.

Objawy, w kolejności pojawiania się

  • Dwie odpowiedzi do tego samego klienta w odstępie dziesięciu minut, mówiące co innego.
  • „Odpisał ktoś na to?” jako stały punkt programu na czacie zespołu.
  • Klient przesyła wątek, którego nie potraficie znaleźć, bo odpowiedź poszła z czyjegoś prywatnego adresu.
  • Nikt nie umie powiedzieć, ile zgłoszeń było w zeszłym miesiącu ani czego dotyczyły.
  • Sprawa przychodzi czatem, dostaje częściową odpowiedź i nigdy nie wraca do wątku mailowego.

Co daje helpdesk

  • Przypisanie i status. Jeden właściciel, jeden stan, widoczne dla wszystkich.
  • Liczniki. Czas pierwszej odpowiedzi i czas rozwiązania mierzone, a nie pamiętane.
  • Szablony odpowiedzi. Dwadzieścia zdań, które piszecie co tydzień, napisane raz.
  • Baza wiedzy. Jedyna inwestycja w obsługę, która zmniejsza liczbę zgłoszeń, zamiast je obsługiwać — a publiczna baza wiedzy przy okazji przyciąga ruch z wyszukiwarki.
  • Raporty. Liczba spraw, tematy, czasy odpowiedzi, zaległości — na osobę i na tydzień.
  • Historia, która przeżywa ludzi. Osoba, która odpisała w marcu, może odejść w kwietniu.

Co to kosztuje

  • Opłata za każdego agenta, przy czym sensowna automatyzacja siedzi zwykle plan wyżej niż wejściowy.
  • Chłodniejszy ton, jeśli pozwolicie szablonom prowadzić rozmowę, zamiast ją zaczynać.
  • Migracja historii — akurat o tym dostawcy mówią najciszej.
  • Rozmowa zamienia się w zgłoszenie, co jest właściwe w kolejce wsparcia i trochę niewłaściwe w wieloletniej relacji z dużym klientem.

Pytania, które przesądzają o wyborze

  1. Czy zostaje wasz adres? Klienci mają dalej pisać tam, gdzie pisali, a wątkowanie ma przetrwać przesyłanie dalej i cytowanie.
  2. Co stanie się z dotychczasową historią? Zapytajcie wprost, czy da się zaimportować stare maile i w jakiej postaci.
  3. Jakie języki i po której stronie? Interfejs agenta i strony widziane przez klienta to dwa osobne pytania.
  4. Tylko poczta, czy też czat i telefon? Kupowanie kanałów, których nie macie kim obsłużyć, to najczęstsze przepłacenie w tej kategorii.
  5. Gdzie stoi baza wiedzy? Na waszej domenie czy u dostawcy. Jeśli publiczna pomoc ma przyciągać ruch, to nie jest szczegół.
  6. Jak stąd wyjść? Eksport zgłoszeń, załączników i danych klientów w formacie ustrukturyzowanym.

Język waży tu więcej niż w innych kategoriach

Obsługa klienta to jedyna kategoria, w której oprogramowanie dotyka bezpośrednio waszych klientów. Polskojęzyczny zespół poradzi sobie w angielskim interfejsie niewielkim kosztem, ale każdy tekst widziany przez klienta — portal, automatyczne potwierdzenie, ankieta satysfakcji, centrum pomocy — musi być po polsku i musi brzmieć, jakby napisał go człowiek.

W naszym katalogu Zendesk figuruje z polskim interfejsem, a Freshdesk i Intercom bez niego. Żaden z tej trójki nie jest u nas oznaczony jako oferujący wsparcie po polsku ze strony dostawcy — warto o tym wiedzieć, zanim zaczniecie na tym polegać w dniu awarii.

Rozsądna kolejność działań

  1. Najpierw uporządkujcie skrzynkę: jeden adres, żadnych odpowiedzi z prywatnych kont, wspólna stopka. Część zespołów odkrywa w tym miejscu, że to był cały problem.
  2. Wypiszcie dziesięć odpowiedzi, które wysyłacie najczęściej. Przydadzą się niezależnie od zakupu, a przy okazji pokażą, jak duża część ruchu jest powtarzalna.
  3. Zróbcie miesięczny pilotaż wyłącznie na poczcie, na prawdziwym ruchu.
  4. Czat dokładajcie dopiero wtedy, gdy poczta działa stabilnie — nie pierwszego dnia, bo wtedy robi się z niego druga kolejka bez opiekuna.
  5. Bazę wiedzy opublikujcie przed mierzeniem efektu i porównujcie z tym samym miesiącem rok wcześniej, jeśli macie z czym.

Większość zespołów nie potrzebuje większego helpdesku. Potrzebuje, żeby osiem odpowiedzi powtarzanych co tydzień istniało jako tekst w miejscu, które klient znajdzie sam.

Zacznijcie od kategorii helpdesk i obsługa klienta, a cenniki czytajcie z otwartym obok poradnikiem darmowy plan czy okres próbny — rozliczenie za agenta ma w tej kategorii więcej progów niż gdzie indziej.

Programy z tego artykułu

  • Freshdesk

    Helpdesk z użytecznym darmowym planem

    Zobacz wizytówkę

  • Intercom

    Wsparcie i komunikacja oparte na komunikatorze

    Zobacz wizytówkę

  • Zendesk

    Platforma obsługi klienta z ticketingiem i czatem

    Zobacz wizytówkę

Powiązane kategorie

Czytaj dalej

  • ArtykułMateriał sponsorowany

    Pięć rzeczy do sprawdzenia przed zmianą programu do faktur

    Zmiana programu do fakturowania to robota na dwie godziny, która psuje się w pięciu przewidywalnych miejscach. Każde z nich łatwo załatwić wcześniej i drogo naprawić później.

    2 min czytania

  • Aktualności

    AI Act stał się pytaniem zakupowym

    Funkcje AI, które trafiają do zwykłych programów dla firm — selekcja CV, scoring leadów, asystenci w czacie — mieszczą się w rozporządzeniu, które nakłada obowiązki także na firmę, która ich używa, a nie tylko na tę, która je zbudowała.

    3 min czytania

  • Studium przypadku

    Studium przypadku: budżet na oprogramowanie w firmie na 15 osób

    To ćwiczenie, a nie historia klienta: firma jest wymyślona, pozycje w budżecie już nie. Za co naprawdę płaci piętnastoosobowa firma usługowa B2B i gdzie czekają niespodzianki.

    5 min czytania